środa, 26 października 2011

INSPIRACJE - Styl Prowansalski

Styl prowansalski we wnętrzu
Autorem artykułu jest Intro Media



Lawenda, wino, słońce, zapach tymianku, domy z piaskowca to wszystko przychodzi do głowy, kiedy myślimy o Prowansji. Aby wyczarować jej urok we własnym wnętrzu, wystarczy zapoznać się 
z kilkoma zasadami.

Styl prowansalski ukształtował się w rejonie leżącym na południu Francji i z niego wziął swoją nazwę. Cechy charakterystyczne tej prowincji to ogromne pola lawendy, kamienne domki i słoneczny klimat.
Trend aranżacyjny odwołuje się do sielskiego klimatu, przyjemnego, domowego ciepła
i przytulnych, choć z pewnością nie kiczowatych, wnętrz. Jak go przenieść do swojego mieszkania?


Klimat tkwi w szczegółach
Aby wprowadzić do aranżacji atmosferę prowansalskich regionów trzeba zadbać przede wszystkim o odpowiednie kolory, a także faktury. Ten styl to przede wszystkim słoneczny żółty, pomarańcz, zieleń oraz błękit, biel i oczywiście lawenda.
Dobrze przy tym będzie wyglądać lekko chropowata faktura ścian. Propozycja dla odważnych to zainstalowanie pod sufitem drewnianych bali, które dodadzą aranżacji realizmu. Jeśli chodzi o tkaniny, które wykorzystamy w urządzaniu naszego prowansalskiego wnętrza, najlepsze będą kretony. Typowy dla tego stylu jest też boutis, czyli pikowana narzuta z bawełny. Pokryta jest pięknymi haftami, przykrywa się nią łóżko lub blat stołu. Popularne są też narzuty w kwiatowe lub geometryczne wzory albo sielskie motywy, np. pejzaże. Okna możemy ozdobić gładkimi zasłonami.
 
Meble i dodatki
Meble w stylu prowansalskim to sprzęty wykonane z żelaza lub litego drewna. Są one zwykle białe, beżowe, szare lub w jasnych odcieniach żółtego. Mogą być delikatnie rzeźbione, zdobione motywami florystycznymi, na przykład kiściami winogron, kwiatami lub kłosami zbóż. Świetnym przykładem mebla doskonale komponującego się z ideą prowansalskiego wnętrza jest stół Queen firmy Jadik. To dębowy, ręcznie wykonany model z litego drewna. Ma prosty, gładki blat, na którym pięknie będą wyglądać wszelkie narzuty, np. wspomniany już boutis
oraz wazony z suszonymi kwiatami. 
Jego ozdobą są oryginalne, lekko wygięte nogi.
Dzięki manualnemu wykonaniu na meblu widoczne są naturalne przebarwienia i sęki drewna. Jest na tyle duży, że zmieszczą się przy nim zarówno członkowie rodziny, jak i przyjaciele, których będziemy chcieli ugościć. Przy tym jest zgrabny i delikatny - nie przytłoczy aranżacji. W sielski klimat Prowansji Queen wpisuje się również tym, że jego powierzchnia jest niezwykle przyjemna w dotyku.

Dodatkami, które możemy wykorzystać w tworzeniu prowansalskiego klimatu są rozmaite kute półeczki, szklane wazony i słoje, a także haftowane obrazki oraz wiklinowe koszyki. Możemy również wzbogacić wnętrza słoiczkami z przyprawami, suszonymi ziołami podwieszonymi pod sufitem oraz woreczkami z lawendą i barwnymi karafkami.

-- 
Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.






Nawilżanie powietrza


Nawilżacze powietrza lekiem na suche zło?
Autorem artykułu jest Tomasz Galicki


Suche powietrze w naszym mieszkaniu jest odpowiedzialne za kłopoty z zatokami i skórą, pieczenie oczu, choroby układu oddechowego... Jest ono szczególnie niepożądane
w pomieszczeniach, w których mieszkają alergicy.
Można je zwalczać za pomocą nawilżaczy powietrza, których jednak powinno się używać z umiarem, gdyż zbyt duże nawilgotnienie powoduje rozwój pleśni i grzybów – bardzo lubianych przez roztocza, co jest z kolei bardzo nielubiane przez ludzi.

Nawilżać rozsądnie
 
Nawilżacze powietrza skutecznie walczą z takimi dolegliwościami jak drapiące gardło, wysuszona skóra czy piekące oczy. Należy jednak podkreślić, że nie są one lekiem na całe suche zło i niewłaściwie używane mogą jeszcze pogorszyć sprawę. Podstawowym zagadnieniem jest tu tak zwana wilgotność względna – wyrażony w procentach stosunek rzeczywistej zawartości pary wodnej w powietrzu do maksymalnej ilości, jaką może ono posiadać przy określonej temperaturze bez skroplenia. Im chłodniej, tym jest ona większa i tym łatwiej skrapla się para wodna. Lekarze zalecają utrzymanie wilgotności względnej na poziomie od 40 do 60%. Gdy jest niższa, powietrze jest wysuszone i wyciąga wilgoć z naszej skóry, roślin, a nawet drewnianych mebli, boazerii czy parkietu. Zbyt duża wilgotność sprzyja zaś roztoczom odpowiedzialnym za alergie – dlatego tak ważne jest, by nawilżać powietrze rozsądnie.
Rodzaje nawilżaczy
Wszystkie pracują z wodą, jednak jedne wykorzystują tę z kranu, inne przegotowaną. Istnieją nawilżacze z wbudowanym czujnikiem wilgotności, wyświetlaczem czy zawierające substancje antybakteryjne. 

Poniżej podstawowe rodzaje:
termiczne (grzewcze) – w zbiorniku mają grzałkę (niektóre z nich także filtr), dzięki której woda gotuje się i paruje niszcząc zanieczyszczenia. Ich zaletą jest duża wydajność, wadą – zużywanie dużej ilości energii;

parowe (parujące) - wykorzystują naturalną zasadę parowania. Posiadają zbiornik na wodę oraz filtr, dzięki któremu zassane powietrze oczyszcza się, nawilża i powraca. Ich zaletami jest niewidoczność pary i niskie zużycie energii, zaś wadami: niska wydajność i słyszalna praca;

ultradźwiękowe – wytwarzają ultradźwięki, które rozbijają cząsteczki wody, dzięki czemu powstaje chłodna, nawilżająca mgiełka. Zalety: cicha praca, wysoka wydajność, mała energochłonność. 
Wady: wymagają częstego czyszczenia.
---



T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Donice, doniczki...

Kwiaty doniczkowe i ich wymagania cieplne
Autorem artykułu jest JoannaS



donice doniczki, doniczkowy, kwietnik, osłonki, plastikowe doniczkiWymagania cieplne są jednym z najważniejszych czynników, jakie należy brać pod uwagę podczas hodowli roślin. Nie są one jednak uniwersalne i nie można zastosować takiego samego poziomu temperatury dla wszystkich kwiatów. Wiele roślin ma bowiem różne wymagania w tym względzie, o czym szerzej piszemy w poniższym artykule.

Wymagania cieplne kwiatów zależą przede wszystkim od ich gatunku. Co oczywiste, rośliny pochodzące ze strefy lasów równikowych do rozwoju będą potrzebowały wyższych temperatur aniżeli te, których pochodzenie jest środkowoeuropejskie. Niemniej jednak wymagania cieplne zależą nie tylko od gatunku, ale również od fazy rozwojowej. Dana roślina potrzebuje różnych temperatur w okresie wzrostu, kwitnienia oraz dojrzewania. Z całą pewnością można stwierdzić, że niezależnie od ich gatunku rośliny dopiero co kiełkujące należy trzymać w miejscach z niską temperaturą, ponieważ w tym czasie wymagania cieplne stają się uniwersalne. Do prawidłowej wegetacji sadzonki potrzebują temperatury wahającej się w granicach od 1 do 10 stopni Celsjusza. Dzięki niej rośliny przechodzą jaryzację, czyli charakterystyczne dla siebie zmiany biochemiczne mające wpływ na zakwit i wypuszczenie owoców.
Trzeba pamiętać, że już po wykiełkowaniu, niezależnie od tego, w jakiej fazie rozwoju znajduje się kwiat, potrzebuje on różnych temperatur w dzień
i w nocy. Minimalna różnica powinna wynosić 5 stopni Celsjusza, co jest trudne do osiągnięcia szczególnie zimą, kiedy nasze mieszkania są ogrzewane. Jeśli nie zapewniamy takich warunków cieplnych, roślina bezproduktywnie wykorzysta całą energię, jaka skumulowała się za dnia. Z tego względu powinno się wyznaczyć osobne pomieszczenie do uprawy, gdzie będzie można bez uszczerbku na domownikach ustawić odpowiednie warunki do odpowiedniego rozwoju roślin. Warunki cieplne zależą także od pory roku. Zimą domowe kwiaty doniczkowe wymagają niższych temperatur aniżeli latem, co nie idzie w parze z potrzebami człowieka. Jest to kolejny argument potwierdzający słuszność wygospodarowania oddzielnego pomieszczenia na rośliny i ich doniczki.
W kontekście właściwego rozwoju roślin istotna jest nie tylko temperatura powietrza, ale również podłoża. Systemy korzeniowe niektórych gatunków - szczególnie tych pochodzenia równikowego i podrównikowego - bardzo źle znoszą wahania pomiędzy wartością temperatury powietrza a podłoża. Nie można dopuścić do tego, żeby różnica była wyższa niż 10 stopni Celsjusza, ponieważ może się to źle skończyć. Tak więc jeśli podłoga w pomieszczeniu, w którym uprawiamy dany kwiat doniczkowy, jest znacząco zimniejsza niż powietrze, należy ją okryć warstwą koców, trocin lub innych rzeczy zapewniających ciepło.
Generalnie przyjmuje się, że temperatura podłoża dla roślin nie powinna być niższa niż 18 stopni Celsjusza.
---



//www.swiatdoniczek.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl




Uszczelnianie okien na zimę

Jak uszczelnić okna?
Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Jeżeli nie posiadamy zbyt szczelnych okien, przed zimą konieczne będzie ich dodatkowe zabezpieczenie. Najwięcej ciepła bowiem uciekać będzie właśnie przez szpary znajdujące się między oknami, szybami, a framugami.
Powstawać będą nieprzyjemne ciągli zimnego powietrza, a także zdecydowanie wzrosną rachunki za ogrzewanie. Jak możemy się przed tym ustrzec, gdy nie mamy możliwości wymiany okien?
Istnieje kilka sposobów uszczelniania, a to który z nich zostanie przez nas zastosowany, zależny jest od tego, jaki element w naszych oknach wymaga uszczelnienia. Najczęstszym problemem jest zły docisk futryn lub nieszczelność przy samych szybach. Jakich uszczelniaczy użyć?
Aby uszczelnić okna na szybach należy zacząć od zakupienia silikonu. Dawniej okna uszczelniano kitem. Silikon jest jednak o wiele skuteczniejszy i zdecydowanie łatwiejszy w użyciu. Potrzebować będziemy więc również specjalnego pistoletu, w którym umieszczamy puszkę sylikonu. Z jego użyciem sylikon wstrzykiwany będzie bezpośrednio w szczeliny.
Przy zakupie puszki sylikonu zawsze dołączony jest specjalny lejek. Montujemy go na tubę i całość wkładamy w pistolet. Silikon wprowadzamy na styk szyby z futryną, powolnym jednostajnym ruchem, dociskając pistolet i rozprowadzając sylikon wzdłuż łączenia.
Do tego celu najlepiej wybrać sylikon bezbarwny albo biały. Wysychanie trwać będzie około dwadzieścia minut i gotowe.
Jeżeli mamy nieszczelne futryny, sylikon nie wystarczy. Tu zastosować będzie trzeba inne techniki. Niezbędne będą uszczelki do okien. W sklepie zorientujemy się, że do wyboru mamy tu dwa rodzaje uszczelek – piankowe i gumowo-sylikonowe. Uszczelnienia okien na futrynach także nie jest czynnością skomplikowaną, z łatwością więc poradzimy sobie z nią sami. Zacząć należy od dokładnego umycia futryn, tak aby nie znajdowały się na nich kurz i brud, które zmniejszyły by przyczepność uszczelki.
Uszczelki posiadają warstwę kleju, zabezpieczoną specjalną folią. Należy ją więc zdjąć, a następnie okleić całą futrynę na łączeniu z oknem. Warto zapoznać się wcześniej z instrukcją producenta, którą z pewnością znajdziemy na opakowaniu uszczelek.
Zdecydowanie lepiej sprawdzają się uszczelki sylikonowo-gumowe. Wystarczają na kilka lat i nie ma konieczności ściągania ich po zakończeniu zimowego sezonu.
Dobrze zamontowane uszczelki do okien poprawić mogą również ich wygląd. Dostępne są w kilku kolorach, który oczywiście należy dobrać odpowiednio do barwy framug.
Korzyści więc są zauważalne nawet gołym okiem. Za niewielkie pieniądze i przy niewielkim wkładzie pracy uzyskujemy lepiej wyglądające okna i oszczędzamy na ogrzewaniu, ponieważ zmniejszymy utratę ciepła. Rozwiązanie godne polecenia. Zaznaczamy jednak, że inwestycja w nowe, szczelne okna to oczywiście jeszcze lepsze wyjście.
---
T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

8 praktycznych porad jak dbać o rośliny doniczkowe

Rośliny doniczkowe


1. Podlewanie
Najlepsza do podlewania jest woda deszczowa,
a także wystała woda mineralna.
Woda z kranu powinna najpierw postać przez noc w pomieszczeniu, aż nabierze temperatury pokojowej
i częściowo utleni się z niej chlor. Wtedy nadaje się do podlewania kwiatów, szczególnie tych wrażliwych i wybrednych.
Rośliny podlewa się wtedy, gdy naprawdę tego potrzebują, tzn. gdy ziemia w doniczce jest sucha. Zbyt częste i obfite podlewanie szkodzi kwiatom i nadmiernie zakwasza ziemię.
Woda, która zebrała się na podstawce z doniczką, powinna być wylewana ok. pół godziny po podlaniu rośliny.
Możemy też użyć kociego żwirku, by rośliny nie stały po podlaniu w wodzie - wystarczy nasypać trochę żwirku do podstawki, a ten wchłonie nadmiar wilgoci.
Jeśli zmieniasz wodę w akwarium (słodkowodnym), nie wylewaj jej, bo świetnie nadaje się do podlewania i nawożenia roślin pokojowych.

2. Naturalny nawóz

Fusy z czarnej kawy, fusy herbaciane i popiół drzewny są bardzo dobrym nawozem dla roślin pokojowych. Od czasu do czasu wymieszaj trochę któregoś z tych środków w doniczce, a rośliny będą lepiej rosły.
Nie wyrzucaj skorupek z jaj, gdyż zawierają one węglan wapniowy, który świetnie sprawdza się jako nawóz dla wszystkich roślin hodowanych w domu i na balkonie. Skorupki rozgniatamy i mieszamy je z ziemią
w doniczce.
Rozpuszczone drożdże również są dobrym nawozem.

3. Suche powietrze

Suche powietrze w mieszkaniu ogrzewanym kaloryferami nie służy roślinom, dlatego jeśli nie mamy nawilżacza, należy spryskiwać roślinę wodą, najlepiej dwa razy dziennie. Można też ustawić rośliny koło siebie, tak by były w grupie. W ten sposób powietrze będzie bardziej wilgotne od ziemi i liści.

4. Światło tak - Słońce nie

W większości rośliny pokojowe potrzebują dużo światła, dlatego należy je ustawiać jak najbliżej okna. Trzeba jednak uważać, by nie wystawić ich na bezpośrednie promieni słoneczne, ponieważ może ono poparzyć roślinom liście.

5. Jak usunąć wapienny osad?

Jeśli na brzegach doniczki pojawił się wapienny osad, to wkładamy ją (oczywiście opróżnioną :)) do roztworu wody z octem, na cały dzień.
Jeśli wstawiamy zwykłą doniczkę w drugą, ozdobną, należy pamiętać by między nimi była przerwa na min. szerokość palca.

6. Przesadzanie - luty/marzec

Przesadzać rośliny powinno się na przełomie lutego i marca, nim zacznie się nowy okres wegetacji. Zima jest porą odpoczynku dla roślin, nie mogą więc w tym czasie ukorzenić się w nowej ziemi.
Nowa doniczka powinna być nieco większa od poprzedniej.

7. Odkurzanie liści

Rośliny doniczkowe o dużych liściach przecieramy miękką, suchą ściereczką, przez co ułatwia się im oddychanie.
Jeśli chcemy by liście pięknie błyszczały, to od czasu do czasu przecieramy je rozcieńczonym piwem.

8. Nieproszeni goście

Czosnek  jest dobry na mszyce - wkładając jeden ząbek do ziemi w doniczce znikną mszyce z rośliny.
Zapałka radzi sobie z pchełkami ziemnymi - wystarczy wetknąć w ziemię kilka zapałek, główkami do dołu.
Herbata a muszki - jeśli małe muszki krążą uporczywie nad rośliną, posypujemy ziemię w doniczce fusami herbacianymi, a niebawem muszki się wyniosą.



Opracowano na podstawie książki: "Poradnik pani domu" Helgi Kuhn

wtorek, 25 października 2011

Co możemy zrobić przed zimą?

Często z aranżacją ogrodu czekamy do wiosny, chociaż szereg prac można wykonać jeszcze przed zimą. Montując już teraz ogrodzenie, oświetlenie czy robiąc chodnik prowadzący do wiaty z drewnem kominkowym zadbamy o to, by zimą czuć się bezpiecznej i nie brodzić w błocie.

Zamknięta, a może otwarta?

To pierwsze pytanie, na które należy odpowiedzieć podczas planowania przydomowej przestrzeni. Zależnie od preferencji osobistych oraz rodzaju okolicy, w której znajduje się budynek można zrezygnować z ogrodzenia. Jednak nawet najniższy płotek zapewni prywatność oraz powstrzyma okoliczne psy przed kontaktami z krzewami i rabatkami. Ogrodzenie, zwłaszcza okalające duże posesje jest często pierwszą rzeczą, jaką widzą nasi goście. Dlatego warto zadbać by było ono estetyczne. Możliwości jego budowy jest wiele. - Bardzo popularne są murowane słupki i fundamenty z drewnianymi sztachetami. Trochę tańszy jest płot drewniany, który wygląda najlepiej, gdy jest niezbyt wysoki. W przypadku, gdy przydomowy ogród jest sporej wielkości, warto pomyśleć o metalowej siatce. Jej cena jest dużo niższa od drewnianych ogrodzeń, a montaż dużo szybszy radzi Marcin Pośpiech, project manager Budneo.pl - internetowej porównywarki cen materiałów budowlanych. Można też wybrać rozwiązanie pośrednie, czyli ozdobny płot w pobliżu domu, a dalej bardziej ekonomiczną siatka.

Ścieżki i chodniki

Przy ich projektowaniu warto wziąć pod uwagę również podjazd do garażu oraz przydomowy taras. Te elementy mogą być wykonane z tego samego materiału co chodnik. - Wybierając takie rozwiązanie można znacząco zredukować koszty. Najtańszym, a jednocześnie bardzo estetycznym materiałem jest kostka burkowa. Duża dostępność wzorów, bardzo zróżnicowana kolorystyka, a także ogromna wytrzymałość powodują, że jest to najczęściej wybierany materiał do budowy chodnika dodaje Marcin Pośpiech. Dużo trwalszym materiałem jest kostka kamienna. Wykonana z granitu lub bazaltu może wytrzymać dziesiątki lat. Jej nieregularny kształt jest dodatkowym walorem estetycznym, który będzie się idealnie komponował ze starszymi budynkami. Ważne by doprowadzić ścieżki do najczęściej odwiedzanych miejsc. Dzięki temu unikniemy wydeptanych trawników lub ubłoconego obuwia.

Oświetlenie kreuje nastrój

Nawet najmniejszy skrawek zieleni powinien być oświetlony. Nie chodzi tu tylko o walory estetyczne, ale również o bezpieczeństwo domowników i ich gości. - Dobrze widoczny podjazd oraz ścieżka do domu ułatwią poruszanie się po zmroku. - Warto też zainwestować w czujniki ruchu, które przyczynią się do znaczącej obniżki rachunków za energię elektryczną. Dodatkową zaletą takiego rozwiązania jest wzrost poczucia bezpieczeństwa zauważa Katarzyna Izdebska, ekspert współpracujący z Elneo.pl, - internetową porównywarką cen materiałów elektrycznych. Oprócz funkcji typowo praktycznych, oświetlenie jest niewątpliwie dodatkowym elementem dekoracyjnym. Dobrze więc, by pasowało do charakteru domu. Do oświetlenia ścieżek i rabatek można wykorzystać lampy solarne. Mały pobór mocy oraz brak konieczności doprowadzania zewnętrznego zasilania doskonale sprawdzą się właśnie w takich miejscach. Dodatkowo, bezprzewodowe lampy są przyjazne dla środowiska, gdyż korzystają z darmowej energii słonecznej.



Każdy ogród można zamienić w wyjątkowe miejsce. Warto odpowiednio zagospodarować ten obszar, aby przez wszystkie ciepłe dni roku odpoczywać w pięknej scenerii, a zimą czuć się bezpieczniej.

--

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.

Dynia - zdrowy posiłek i ozdoba

Dynia



Pomarańczowy miąsz tego ogromnego warzywa (może osiągać do 200kg!) jest źródłem beta-karotenu, mającego działanie przeciwutleniające. Oznacza to, że może zapobiegać uszkodzeniom komórek, które mogły by rozwinąć nowotwór.

Jak uprawiać dynię?

Dynie rosnące w cieniu dają niewielkie plony. Preferują rosnąć na miejscach ciepłych i jasnych,
o żyznej i przepuszczalnej glebie.
Od momentu pojawienia się dyni można podlewać warzywo obficie, lecz zanim zawiążą się owoce lepiej podlewać umiarkowanie (nadmiar wody przyczynia się do wzrostu liści).
Optymalna temperatura dla dyni to około dwadzieścia pięć stopni. Najniższa dopuszczalna temperatura to około dziesięciu stopni, przy nieższej temperaturze warzywo zamiera.
Gdy przy puknięciu dynia wydaje ona głuchy odgłos, oznacza, że jest dojrzała. Zrywamy je od lipca aż do przymrozków, wraz z szypułkami.

Najpopularniejsze gatunki w Polsce:

    dynia olbrzymia (Cucurbita maxima Duch.)
    dynia piżmowa (Cucurbita moschata Duch.)
    dynia zwyczajna (Cucurbita pepo L.)

Dynie ozdobne i banie muszą być w pełni dojrzałe, żeby można je było zbierać. Dynie olbrzymie przechowujemy w przewiewnym miejscu w temperaturze
około dziesięciu stopni, a dynie ozdobne przechowuje się w temperaturze pokojowej.


Przepis na pyszną zupę - krem z dyni

Składniki:
- 500 g surowej dyni
- 2 ziemniaki
- mała cebula pokrojona w kostkę
- posiekany ząbek czosnku
- 1 litr rosołu lub wywaru z warzyw
- łyżeczka przyprawy curry
- sól
- pieprz
- cukier
- 4 łyżki oliwy


Sposób przyrządzania:
Na oliwie zeszklijcie cebulę i czosnek. Dodajcie dynię i ziemniaki pokrojone w kostkę. Lekko obsmażcie. Dodajcie curry, wymieszajcie. Po 5 minutach wlejcie wywar i gotujcie, aż dynia i ziemniaki będą miękkie. Całość zmiksujcie i przyprawcie.


Wino z dyni


Składniki:  3 kg obranej dyni, 1 - 2  kg jabłek, 4,5 litry wody, 20 g drożdży, 1 kg cukru

Sposób przygotowania: Dynię obieramy, po czym kroimy na mniejsze kawałeczki. Podobnie robimy z jabłkami, z tym, że ich nie obieramy; wycinamy gniazda nasienne, kroimy.
Jabłka i dynię mielimy np. w maszynce do maszynce do mięsa, zalać 4 litrami wrzącej wody. Ostudzić, wycisnąć sok, dodać 20 g drożdży. Zagotować wodę z cukrem, ostudzić i dodać do gąsiora. Pozostawić do sfermentowania. Gdy fermentacja się zakończy i cały osad opadnie na dno naczynia, rozlewamy wino do butelek. Jeśli zmętnieje, zlewamy ponownie, aż całkowicie się wyklaruje.